-
Piątek, 4 marca 2011
-
Szybkie mamy tempo, nie ma co ;)
-
No. To wrócił i został... Księciem Małżonkiem. W październiku ;)
-
A w godzinę później wrócił z wyjaśnieniami... że kocha się we mnie od ośmiu lat i już nie da tak rady.
-
Niby nic. Jak zwykle odwiózł mnie do domu, elegancko się pożegnał i papa.
-
Wczoraj minął okrągły rok odkąd umówiłam się ze swoim kumplem do kina - jak czasem nam się zdarzało.
-
Teraz tylko położyć się i pachnieć :)
-
Za to po powrocie rzuciłam się w wir pracy i finalnie mieszkanie już urządzone.
-
O urlopie już dawno zapomniałam... urlopy zdecydowanie powinny być z gumy.
-
Nie zauważyłam kiedy zrobił się marzec.
-
-
Czwartek, 10 lutego 2011
-
[^kocimokiem] Krzyżacy??
-
[^cornacchia] Niczym się nie martwić. Cieszyć się, że taki zdeterminowany :) To dobrze świadczy o charakterze.
-
Ooo... w szufladzie znalazłam malutki zapomniany batonik :) I życie staje się prostsze.
-
[^mysli] Z facetami jest podobnie. Jest seks i/lub piwo - jest radość ;)
-
Jakby co to jestem kwiatem lotosu na tafli jeziora... i w zaciszu swojego zen obmyślam szczegóły ćwiartowania zwłok. Tępym nożem z Ikei.
-
[^kocimokiem > radzieckitermos] Wow! Niezła jest :)))
-
[^kocimokiem] Oczywista oczywistość.
-
Będą sobie Panowie teraz skuwać i działać ze wszystkim od nowa... albo poprzegryzam im tętnice. O!
-
[^kocimokiem] Bardzo. Zamienili kolory płytek, obudowę wanny zrobili zupełnie od czapy, wszystko nie tak jak mieli. Wurwasz.
-
Nie wiem, może poproszę by do kompletu kuchnię też zrobili niezgodnie z projektem? W końcu jak szaleć to szaleć...
-
Robotnicy skopali łazienkę na amen. Wrrrrr. Poproszę o siekierę!
-
[usunięty] To fakt ;) I właściciel zdecydowanie nie potrzebował siłowni...
-
[^sistermoon] Pomyśleć, że kiedyś telefon komórkowy to była wielka cegła z walizką i służyła wyłącznie do dzwonienia a i to czasem bez sukcesu ;)
-
[^perdo] Jedyne co udało mi się dziś zasiać to ziarno niepokoju na myśl, czy zamknęłam drzwi na klucz...
-
[^perdo] Mnie się nie chce co rano, niezależnie od pory roku ;) Choć fakt, że jesienno-zimową porą nie chce się jeszcze bardziej.
-
Pozostaje tylko niezmienne trudna kwestia zmieszczenia się z dobrami własnymi i Młodzieży w czerwoną walizeczkę o ograniczonej pojemności. Hmm.
-
Jeszcze tylko dziś, kawałek jutra i urlop... urlopik... urlopuńcio!
-
[^perdo] A no to pięknie i wiosennie się zrobiło ;)
-
[^perdo] Zrób mu zmiany do zmian - zrobią się na niebiesko :)
-
[^kocimokiem] Tak zrobi :)
-
[^kocimokiem] Nie. Wg mnie to oznaka bardzo mądrego i odpowiedzialnego podejścia. Mało znam osób, które by się do tego, że mają depresję przyznały.
-
[^kocimokiem] Zaraz będzie piła! Kawa to jedyne co może powstrzymać grawitację :)
-
Nie wiem jak to robią żyrafy, że po 1,9h są wyspane i funkcjonują tak całe życie. Mam wrażenie, że mogłabym przespać dwie doby ciurkiem i nie byłoby dość.
-
Ech, proste sprawy, jak otworzenie okna, wydają się pochłaniać tyle energii...
-
[^kocimokiem] Gwoździkiem to się berecik do główki przybija żeby nie spadł jak się po schodach ciało wlecze ;)
-
Dzień dobry... umieram. Taśma klejąca i powieki przylepić do brwi?
-
-
Sobota, 5 lutego 2011
-
O! CSI - to ja się oddalę niniejszym ;)
-
No ale czegóż się nie robi dla zagorzałego czytelnika, który ma chęci jak stąd do Bydgoszczy a jeszcze nie umie czytać sam...
-
A mój Syn stanowczo za często chce bym Mu o matołkowych przygodach czytała. Zgroza.
-
I nadal utrzymuję, że Koziołek Matołek był pacanem.
-
Tak właśnie - po czym siorbnęła wina ;)
-
z czekoladą w jednej ręce, winem w drugiej, z ciałem, które przeżyło to wszystko razem z nami i pieśnią na ustach.
-
Należy się przez to życie przetoczyć z krzykiem, hukiem i przytupem
-
Życie nie ma sensu, jeśli traktujemy je jak podróż, której jedynym celem jest dotarcie do jej końca w dobrym zdrowiu, z atrakcyjnym, zadbanym ciałem...
-
[^phishy] dziękuję :)
-
Tak będę gruba. W końcu. Ktoś musi.
-
